O wszystkim (Reklama: ,)

Robotę wyznaczono mu na hotelowym podwórku - rąbał, a raczej próbował rąbać drwa na opał. Szybko dorobił się pęcherzy na obu dłoniach i uczucia zniechęcenia. Nigdy nie pociągała go ciężka praca fizyczna. Machając tak siekierą i chy­biając, machając i chybiając. machając i trafiając, porąbał wreszcie jedną wiązkę drew, ale nade wszystko pragnął znaleźć się teraz z powrotem w domu, na łóżku, z książką na kolanach i ze szklaneczką piwa imbirowego na nocnym stoliczku. Do zmierzchu - który według niego zapadł trochę za wcze­śnie - porąbał trzynaście wiązek drew na kawałki mieszczące się w hotelowym piecu. Brecker, kręcąc głową, obejrzał niewielką kupkę.

(Reklama: , , )