O wszystkim (Reklama: ,)

Był zbyt wyczerpany, by snuć na ten temat przypuszczenia. Zszedł po schodach na obiad i walcząc z opadającymi powiekami zasiadł obok Breckera za stołem o kamiennym, wypolerowanym przez liczne łokcie blacie. Zapadła noc i stół oświetlał tuzin łojowych świec wetkniętych w lichtarze stojące przed każdym krzesłem. Miejsc było dwanaście, każde zajęte, a siedzący na nich ludzie - zarówno mężczyźni, jak i kobiety - przyglądali się Michaelowi z żywym zainteresowa­niem, kiedy tylko odwrócił głowę. Michael siedział wyprostowany, jakby kij połknął, usiłując wyglądać godnie i nie zasnąć. Gdy Ryzyk wniosła wazę zupy, jarzynowej, Brecker wstał i podniósł w górę kufel wodnistego, brązowego piwa.

(Reklama: , , )