O wszystkim (Reklama: ,)
To jakiś Etiopczyk albo współziomek twórców egipskich papirusów. Mimo to dźwiga czarną jak noc masę włosów skręconych w ogromne, wojownicze afro, mniej więcej na stopę szerokie, wykwintnie ścieniowane. Nie zdziwiłyby mnie wcale pocięte policzki albo nozdrza przekute kością. Kiedy się zbliża, mój lekko uchylony mózg łapie ogólną zewnętrzną aurę jego osobowości. Wszystko można przewidzieć. Według szablonu. Przypuszczałem, że jest drażliwy, buńczuczny, podejrzliwy, wrogi, i właśnie nadchodzi ku mnie taki miszmasz: przemożne fizyczne samozadowolenie, chorobliwa duma rasowa, napady podejrzliwości w stosunku do innych, szczególnie białych. W porządku, znany schemat. Na chwilę wyjrzało zza chmur słońce i padł na mnie wydłużony cień. Czarny kołysał się leciutko na piętach

(Reklama: , , )